Mamy za sobą miesiące podróży w poszukiwaniu pachnących inspiracji, miesiące wymyślania, eksperymentowania, przymierzania, dodawania, odejmowania, przetwarzania, dyskusji, ślepych i jawnych prób, batalii na rzecz ukochanych nut zapachowych… Teraz przyszedł najtrudniejszy czas – czas selekcji. Pożegnań z zapachami, które schowamy do szuflady na jakiś czas lub na zawsze. I niełatwy czas wyboru tych „czarnych koni”, na które postawimy podczas premiery marki VINOVE. VIN! Niech NOVE zwycięży!